3 April, 2020

QuadrigaCX dojdzie do ekshumacji właściciela giełdy

Pewnie każda osoba, która zajmuje się handlem kryptowalutami na poważnie, słyszała o platformie QuadrigaCX. Ten temat co jakiś czas powraca z makabrycznymi informacjami. Ostatnio część prawników, która zajmuje się badaniem tej sprawy, podejrzewa, że właściciel giełdy, która upadła ciągle żyje i tylko sfingował swoją śmierć. Możliwe jest nawet, że dojdzie do ekshumacji jego ciała.

QuadrigaCX- o co chodzi w całej sprawie?

Dla osób, które nie są wtajemniczone, na szybko przybliżmy całą sprawę. Kanadyjka giełda QuadrigaCX zaczęła borykać się z problemami na początku tego roku. W grudniu 2018. jej założyciel i CEO zmarł, będąc na urlopie ze swoją żoną, który spędzali w Indiach. Oficjalnym powodem zgonu była ostra niewydolność jelit. Nie byłaby to dziwna informacja, gdyby nie jeden szczegół. Okazało się, że Gerald Cotten był jedyną osobą, która miała dostęp do zimnych portfeli klientów swojej giełdy. Przez większość czasu pracował on bowiem z domu, a jego komputer był zaszyfrowany. Nawet jego żona wydała oświadczenie, że nie posiada dostępu do plików i nie posiada klucza prywatnego do portfeli.

Sama sytuacja nie jest dziwna. Inne giełdy, takie jak Coinbase czy Binance przechowują środki klientów w podobny sposób. Chcą tak zapobiegać atakom hakerów i innym problemom, które związane są z bezpieczeństwem. Różnica jest jednak taka, że zimne portfele tych giełd mają przeważnie system wielu podpisów, by dostęp do funduszy miało kilka osób.

QuadrigaCX po śmierci swojego właściciela umarło, a klienci giełdy stracili dostęp do swoich środków. W tym momencie od dłuższego czasu toczy się śledztwo i sprawa dotycząca likwidacji firmy.

Możliwa ekshumacja ciała?

Kontrowersje dotyczące śmierci prezesa giełdy skłoniły jedną z firm prawniczych, Miller Thomson, do napisania listu do Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej. W treści listu kancelaria ta prosi o to, by „przeprowadzono ekshumację i sekcję zwłok ciała Geralda Cottena, aby potwierdzić zarówno tożsamość, jak i przyczynę śmierci w wątpliwych okolicznościach„. Do prośby zostały dołączone publiczne dostępne informacje, które dotyczą afery związanej z giełdą, zgonu jej właściciela i kwestii, które mają dodatkowo pokreślić potrzebę zadawania pytania, czy Gerald Cotten jest naprawdę martwy.

To nie są pierwsze podejrzenia, że CEO giełdy żyje. Te pojawiały się od momentu, gdy tylko opinia publiczna dowiedziała się o utracie kryptowalut przez ponad kilkadziesiąt tysięcy osób, które były klientami giełdy. W pewnym momencie żona zmarłego musiała nawet opublikować w sieci jego akt zgonu.

Co wiadomo aktualnie? Oficjalna data zgonu Geralda Cottena to 12 grudnia 2018 r. Powodem śmierci były powikłania związane z chorobą Crohna. Do zgonu doszło w Jaipur na terenie Indii. Śmierć potwierdziły zeznania pracowników firmy pogrzebowej J.A. Snow Funeral Home w Halifax z 12 grudnia 2018 r. Czy istnieje więc konieczność ekshumacji ciała? O tym zdecyduje już prokuratura, która zajmuje się sprawą. Nam zostaje jedynie czekać na jej decyzję.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *