13 August, 2020

Nadzieja dla rynku kryptowalut w Indiach

W trakcie ostatniej rozprawy, na której zajmowano się działalnością indyjskiego banku centralnego dotyczącej kryptowalut, Sąd Najwyższy wydał orzeczenie, z którego wynika, że reakcja urzędników w związku z obawami związanymi z branżą kryptowalut była nieodpowiednia, przez co podjęto szereg pochopnych działań – poinformował 21 sierpnia portal Cointelegraph.

Ultimatum Sądu Najwyższego – bank centralny Indii dostał dwa tygodnie

Obecnie sytuacja wygląda następująco: od lipca 2018 roku bank centralny Indii (RBI) nie zezwala bankom na obsługę operatorów kryptowalutowych (giełdy), co w praktyce uniemożliwia im jakąkolwiek działalność w tym kraju.

Światełko w tunelu pojawiło się jednak 21 sierpnia po wypowiedzi sędziego Sądu Najwyższego w Indiach, Rohintona Fali Narimana, który bardzo krytycznie odniósł się do takich działań. Jak informuje na swoim Twitterze Crypto Kanoon, czyli platforma, która zajmuje się doradztwem i nowinkami dotyczącymi regulacji z zakresu blockchain i kryptowalut, sędzia Nariman nakazał, aby w ciągu dwóch tygodni bank centralny uzasadnił swoje działania.

W tym czasie RBI musi poddać ponownej analizie całą sytuację i rozważyć zasadność zakazu, którym objęto rynek kryptowalut. Crypto Kanoon podsumowuje na Twiterze przebieg rozprawy stwierdzeniem:

Sytuacja potoczyła się w najbardziej nieprzewidywalny sposób. Sędzia Nariman zażądał, aby RBI odpowiedziało w odpowiedni sposób na wniesione skargi. Zaproponował odroczenie rozprawy na dwa tygodnie, dając tym samym czas na ponowne rozważenie zakazu i odpowiedź ze strony RBI. RBI przystał na taką propozycję.

Cointelegraph zwrócił jednocześnie uwagę na ważną kwestię. Cała ta sytuacja ma miejsce mniej więcej w podobnym czasie, gdy rząd Indii prowadzi prace nad całkowitą delegalizacją kryptowalut dla wszystkich obywateli Indii. W lipcu zajmująca się tym tematem komisja rządowa wydała rekomendację, aby zakazać wszystkich tokenów poza oficjalnymi rupiami w wersji cyfrowej.

Wielka niepewność na rynku wartym 13 miliardów dolarów

W toczącej się dyskusji warto uwzględnić też wypowiedź Sidartha Soganiego, CEO Crebaco Global Inc., firmy specjalizującej się w badaniu rynku blockchain i kryptowalut. 8 sierpnia w wypowiedzi dla portalu AMBCrypto, zauważył on, że jeśli kryptowaluty zostaną całkowicie zakazane, to państwo utraci przychody z rynku wartego 13 mld dolarów. Na taką kwotę oszacował wartość, którą mogłyby wygenerować spółki tej branży, gdyby kryptowaluty były w Indiach legalne.

W swojej analizie uwzględnił także spółki założone przez indyjskich obywateli, którzy w związku z wprowadzonym zakazem, zmuszeni byli rozwijać swój biznes poza granicami kraju. Sogani wylicza w swoim raporcie potencjalne przychody pochodzące z kryptowalut w Indiach: 4,9 mld dolarów – wygenerowane przez whitepapery i biznesplany, kolejne 2,1 mld dolarów – wypracowane przez ekspertów blockchain, 1,27 mld dolarów ze strony twórców treści i dodatkowo 4,5 mld dolarów z innych źródeł, na przykład prawników lub organizatorów branżowych wydarzeń.

Sogani wskazał też na techniczne trudności związane z wyegzekwowaniem całkowitego zakazu obrotu kryptowalutami w kraju liczącym 1,3 mld ludzi. W związku z tym, zamiast zakazywania, widzi raczej konieczność uregulowania rynku kryptowalut w Indiach.

Share

One Ping

  1. Pingback: Ile musimy czekać na zysk z bitcoina? Jak dokładnie przetrwać ten czas?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *